sentio hero

3. Poza autostradami

Bałkany

Zagrzeb opuściliśmy zwyczajną wyjazdówką nieświadomi przygód, które nam szykuje trzeci członek naszej załogi – Krzysztof (Hołowczyc – głos nawigacji). Po około godzinie jazdy docieramy do solidnego podjazdu, ale to nic nowego. Pół godziny rozważnego żonglowania biegami żeby zbytnio nie zwolnić, ale też nie zagrzać auta, docieramy do szczytu i zadowoleni z siebie szykujemy się na widoki i przyjemny zjazd. Pierwszym elementem trasy, który nam podpada jest zakręt, początkowo przez nas przegapiony dwa razy..(zawracanie na stromej drodze z serpentynami – nic przyjemnego..). Zakręt o około 300 stopni.. Na dwa razy, ale jedziemy. Coraz wężej, ciągle stromo na przemian pod górę i w dół. Nawierzchnia coraz gorsza…. Czytaj dalej

2. Egészségedre!

Bałkany

Kolejny dzień przyniósł podróż wzdłuż wybrzeża przy pięknej pogodzie. Postanowiliśmy jeszcze nie opuszczać Balatonu i jechać wzdłuż linii wody, aż znajdziemy nowe miejsce na nocleg, które się nam spodoba. Po aż 60 kilometrach, wiedziony sam nie wiem jeszcze czym, bo na pewno nie doświadczeniem, postanawiam gwałtownie skręcić z głównej drogi. Przejeżdżamy około 15 kilometrów i trafiamy do niezwykle urokliwej wioski, w której co drugi dom jest kryty strzechą! Na prawdę! Czytaj dalej

1. Skok na marzenia

Bałkany

Lata marzeń, trochę oszczędzania, miesiące planowania, 105 dni cięcia, skręcania, klejenia pociętego i rozkręcania dopiero co skręconego i wreszcie nasz nowy dom jest przygotowany do odjazdu! Czy wszystko jest gotowe? Zapięte na ostatni guzik? Pewnie, że nie! Przy takim wyjeździe to niemożliwe, szczególnie za pierwszym razem. Trochę zajęło mi pogodzenie się z faktem, że nie wszystko będzie perfekcyjne (co nie znaczy, że niefunkcjonalne!). Skrzynie z narzędziami nieco przerosły planowany rozmiar, bo „nie wiadomo co się może przydać!” Ale w końcu ruszamy! Czytaj dalej

8500 km w dwa tygodnie czyli pierwsza daleka podróż busa [cz. 3]

Skandynawia

Część 3.

Daleka północ, ciągle jasno, ale po tak intesywnych  dniach nie mamykoło podbiegunowe problemu ze spaniem 🙂
Docieramy do wioski św. Mikołaja niestety po godzinach pracy elfów, więc czynny jest tylko sklepik z pamiątkami – zawsze coś 🙂 pierwsza naklejka na busa do kolekcji !  Jest tam namalowana linia koła podbiegunowego, ale w rzeczywistości wypada trochę bardziej na północ 🙂 Czytaj dalej

Zobacz gdzie jesteśmy TERAZ:

Image Widget

Follow & like us :)

Subscribe us!
Observe us!

Kategorie